Dzisiaj, w lokalnych mediach, Ryszard Czarnecki – obecny eurodeputowany (uzyskał mandat w 2004 r. z listy Samoobrony, obecnie PiS) z okręgu obejmującego województwa dolnośląskie i opolskie, a teraz kandydat Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego z okręgu kujawsko-pomorskiego – przekonywał mieszkańców naszego regionu, iż tylko i wyłącznie reprezentanci najsilniejszych partii (PO i PiS) mają szanse na mandat europosła.
Według Ryszarda Czarneckiego, szczególnie warto głosować na PiS, natomiast nic nieznaczące będą głosy oddane na SLD i PSL.
Wzywanie mieszkańców do takiego głosowania i odwoływanie się przy tym do patriotyzmu jest czystą hipokryzją i brakiem szacunku dla wyborców w Kujawsko-Pomorskiem.
Panie Pośle, wybór na jakiego kandydata do Parlamentu Europejskiego postawić, zależy tylko i wyłącznie od mieszkańców naszego regionu i tylko oni zdecydują kogo obdarzą swym zaufaniem. Nie ma pan prawa im tego wolnego wyboru odbierać w imię dążenia wszelkimi sposobami do uzyskania przez siebie mandatu w kolejnym już województwie i z kolejnej partii.
Może Pan dotąd nie zauważył, że Sojusz Lewicy Demokratycznej w Parlamencie Europejskim reprezentuje jedną z najliczniejszych, a być może po wyborach, najliczniejszą frakcję, tj. Partię Europejskich Socjalistów, czego o frakcji, do której należy Prawo i Sprawiedliwość powiedzieć nie można.
Przekonywanie, iż SLD i PSL nie mają szans na mandat w Kujawsko-Pomorskiem, a co za tym idzie – pomniejszanie rangi nierozłącznie związanych z tym regionem liderów list wyborczych – Janusza Zemke (SLD) i Eugeniusza Kłopotka (PSL), to w naszym odczuciu nic innego, jak tylko „bicie piany” i zwodzenie wyborców, niemające za wiele wspólnego z merytorycznymi argumentami.
Apelujemy do Pana o włączenie się w walkę o jak najwyższą frekwencję wyborczą, a nie bezsensowne podważanie zasadności głosowania na reprezentantów innych opcji politycznych.
Za Radę Miejską SLD
w Bydgoszczy
Łukasz Chojnacki
Przewodniczący










