Szanowny Pan
Krzysztof Sikora
Przewodniczący Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego
1. W dniu 23 listopada 2009 r. skierowaliśmy do Pana Marszałka zapytanie dot. funkcjonowania Kujawsko-Pomorskiej Spółki Inwestycje Medyczne oraz przekazania planu inwestycji modernizacyjnych i rozwojowych w szpitalach na lata 2009-2012.
Z przykrością pragniemy poinformować, że do dzisiejszego dnia oczekujemy na udzielenie nam odpowiedzi. W przypadku nie udostępnienia nam kopii zawartych umów przez Spółkę, /której 100% właścicielem jest samorząd województwa/ z jednostkami służby zdrowia, dla których samorząd województwa jest organem założycielskim prosimy o przedstawienie opinii prawnej autoryzowanej przez prawników Pana Marszałka. Prosimy o udzielenie odpowiedzi w terminie określonym zgodnym ze Statutem naszego województwa.
2. W dniu 10 grudnia 2009 r. skierowaliśmy do Pana Marszałka interpelacje dot. stanu służby zdrowia i inwestycji medycznych w naszym województwie. W udzielonej odpowiedzi Pana Marszałek Piotr Całbecki stwierdził m.in. „odnosząc się do stanowiska Radnych Lewica w sprawie finansowania inwestycji w jednostkach służby zdrowia Samorządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego pragnę zauważyć, iż z treści dokumentu oraz kopii pisma przekazującego, podpisanego jednoosobowo przez radnego Jana Szopińskiego, nie wynika kiedy i przez których radnych zostało ono przyjęte”.
Panie Przewodniczący, tego typu sformułowania dotyczą wewnętrznej struktury i trybu pracy naszego Klubu. Nie powinny mieć one miejsca. Nie istnieje obowiązek przedkładania Marszałkowi Województwa zasad pracy naszego Klubu. Proszę przyjąć zapewnienie, że Radny Szopiński posiadał upoważnienie Klubu. Od takiej jednak oceny jest Klub, a nie Pan Marszałek.
Ponieważ udzielona nam odpowiedź nie stanowi nawet zarysu rzeczowego ustosunkowania się do zagadnień podniesionych przez nas w tej interpelacji prosimy, aby w terminie określonym w Statucie Województwa została nam udzielona odpowiedź.
Klub Radnych Lewica
Sejmiku Województwa
Kujawsko-Pomorskiego
(podpisy)
Toruń, 30 stycznia 2010 r.
***
Stanowisko Klubu Radnych Lewica
w sprawie finansowania inwestycji w jednostkach służby zdrowia
samorządu województwa kujawsko-pomorskiego
15 października 2008 r. na konferencji prasowej zorganizowanej w Toruniu – Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego ogłosił wyemitowanie obligacji na inwestycje w służbie zdrowia o wartości 440 mln zł.
Pieniądze z obligacji miały przyspieszyć modernizację 11 lecznic w Bydgoszczy, Toruniu, Włocławku i Świeciu. Ogłoszono wówczas szczegółową listę beneficjentów: Wojewódzki Szpital Dziecięcy w Toruniu (11 mln zł na sprzęt i aparaturę medyczną), Wojewódzki Szpital Obserwacyjno-Zakaźny w Bydgoszczy (6 mln zł m.in. na docieplenie obiektów) oraz w Toruniu (2,7 mln zł), Centrum Onkologii w Bydgoszczy (28 mln zł m.in. na rozbudowę Zakładu Teleradiografii), Kujawsko-Pomorskie Centrum Pulmonologii w Bydgoszczy (81 mln zł m.in. na modernizację budynków oraz oddział psychiatryczny łóżkowy), Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Świeciu (11 mln zł na modernizację oddziałów) oraz Wojewódzki Ośrodek Lecznictwa Psychiatrycznego w Toruniu (41 mln zł m.in. na sprzęt). Inwestycje miały być zrealizowane do 2013 r.
To będzie dla nich duży skok cywilizacyjny – stwierdził marszałek w wywiadzie dla jednej z gazet. Emisją papierów wartościowych miała zająć się spółka kapitałowa, na powołanie której radni wyrazili zgodę na sesji 20 października 2008 r. Powołali ją natomiast 26 stycznia 2009 r., nie mając żadnych podstawowych dokumentów, jak np. projekt aktu założycielskiego. Jej kapitał zakładowy wynosił 50 tys. zł i został pokryty ze środków budżetu województwa. Obligacji nie będą mogli kupić mieszkańcy Pomorza i Kujaw. Mają się nimi podzielić szpitale i banki. Chcielibyśmy, żeby zakłady opieki zdrowotnej wykupiły od 15 do 30 proc. – tłumaczył Piotr Całbecki. Wówczas projekt ten był nieznany najbardziej zainteresowanym, tj. dyrektorom placówek, o czym świadczy następująca wypowiedź:
Nie znam warunków sprzedaży. Jak je poznam, chętnie porozmawiam na ten temat – mówi Andrzej Wiśnicki, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu./GW z 16.10.2008 r./
Przyjęte założenia emisji obligacji o wartości 440 mln zł przez spółkę, której kapitał wynosił 50 tys. zł, obciążone były wieloma wadami prawnymi i – naszym zdaniem – zaproponowana konstrukcja prawna nie miała żadnych szans powodzenia na zrealizowanie emisji obligacji .W sprawie tej w sposób jednoznaczny wypowiadaliśmy się na Sesji Sejmiku, wystąpiliśmy też do Wojewody Kujawsko-Pomorskiego o uchylenie wspomnianych uchwał Sejmiku. Niestety, z dużym ubolewaniem musimy stwierdzić, że naszych uzasadnień nikt nie chciał słuchać.
Zmarnowano w ten sposób cały rok i pieniądze tak pięknie zapowiedziane do szpitali i przychodni nie trafiły. W tzw. międzyczasie jeszcze opinia publiczna mogła usłyszeć, że emisja obligacji na kwotę 440 mln zł., to największy sukces 2-letnich rządów w województwie koalicji PO-PiS-PSL-Samoobrona. Na specjalnym spotkaniu 7 grudnia 2008 r. w Toruniu, z udziałem koalicyjnych radnych, starostów i parlamentarzystów ogłosił to Marszałek. Entuzjazm więc był pełen. Wypada tylko żałować, że nie spytano Ministerstwa Finansów – co sądzi o tym „sukcesie” i czy wyrazi zgodę na tak wielką emisję obligacji przez spółkę bez dochodów, z kapitałem 50 tys. zł, i czy to przypadkiem samorząd nie powinien wyemitować tych obligacji, zgodnie z ustawa o samorządzie województwa?
Podczas Sesji Sejmiku Pan Marszałek poinformował, że opracowanie podstawowych dokumentów dot. powołania spółki, jak i emisji obligacji na kwotę 440 mln zł zlecono renomowanej kancelarii prawnej. Sądzimy, że opinia publiczna zainteresowana by była jej nazwą oraz wysokością pobranego honorarium.
Żałujemy tylko, że do dzisiejszego dnia Zarząd Województwa nie poinformował opinii publicznej, że zapowiadanych pieniędzy dla jednostek służby zdrowia nie będzie. A tak jako radni musimy odpowiadać na często zadawane pytania: nie tylko gdzie są, ale kiedy wreszcie będą te pieniądze? Tak szumnie przecież zapowiadane.
15 października 2009 r. (w 1. rocznicę deklaracji toruńskiej dot. emisji obligacji) na konferencji prasowej, tym razem w Bydgoszczy, Marszałek Województwa zapowiada, że do szpitali wojewódzkich trafi kwota 517 mln zł, którą spółka pozyska z kredytu z EBI bądź komercyjnego. W tzw. międzyczasie Sejmik Województwa przyjął uchwalę o zgodzie na zaciągniecie... 450 mln zł kredytu. Koszt jego obsługi wynosić będzie 245 mln zł. Pierwsze pieniądze – 20 mln zł miały trafić jeszcze w 2009 r. Obecnie będzie to podobno w pierwszej lub drugiej połowie 2010 r., czyli prawie w 2. rocznicę „największego sukcesu”!
Czy tak będzie czas pokaże, tylko że nasze szpitale, podlegające samorządowi województwa, nie mogą czekać na kolejne „sukcesy” i „medialne pieniądze”. Opinia publiczna nie oczekuje nowych deklaracji, być może bez pokrycia. Oczekuje od Pana Marszałka informacji – czym się zajmuje Spółka Kujawsko-Pomorskie Inwestycje Medyczne (KPIM)? Jaki jest jej rzeczywisty plan modernizacji i inwestycji? Przygotowanie ich zgodnie z wolą Zarządu przekazano z jednostek do spółki. Jakie zostały opracowane przez spółkę dokumentacje i kosztorysy inwestycyjne w 2009 r., bowiem one stanowić będą podstawę do faktycznego rozpoczęcia prac w 2010 r. Placówki medyczne w 2009 r. ich już nie realizowały, a spółka tak podstawowych działań nie rozpoczęła. (Nie liczymy tutaj Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy, bowiem zasługi w tym zakresie są żadne).
Przypominamy, że tylko w br. spółka na swoje funkcjonowanie otrzymała kwotę 1,5 mln zł. Osobną sprawą jest obsada kadrowa tej spółki – czy zdaniem Pana Marszałka – rzeczywiście kierują nią menadżerowie z prawdziwego zdarzenia? Czy dają gwarancje dobrego jakościowego zarządzania?
Jak się wydaje, otwartym nadal pytaniem jest: – dlaczego powołano spółkę, i uczyniono ją odpowiedzialną za planowanie i pozyskiwanie finansowania koniecznych inwestycji, prowadzenia we własnym imieniu inwestycji w zakresie robót budowlanych na obiektach i terenach zakładów opieki zdrowotnej oraz nabywania sprzętu i wyposażenia szpitalnego?
Czy była to jedynie chęć odsunięcia radnych od podejmowania decyzji i kontrolowania? Dlaczego inwestycji nie mogą realizować poszczególne jednostki mające przecież doświadczenie i kadry zupełnie nieporównywalne z władzami i kadrami spółki (np. Centrum Onkologii czy Wojewódzki Szpital Zespolony)? Nadwyżka budżetowa za I półrocze wynosi 120 mln zł, przy planowanym deficycie 84 mln. Można zatem już dyskutować, jak jeszcze w br. zainwestować kwotę 200 mln zł, zwłaszcza, że w budżecie województwa na inwestycje służby zdrowia zaplanowano ok.50mln zł, to jest jedną z najniższych kwot od początku istnienia samorządu województwa. Przy budżecie województwa stanowiącym ok.1mld zł, zadłużenie wynosi 271 mln. Można zatem podejmować różne decyzje inwestycyjne, bo bariera maksymalnego zadłużenia (600mln zł) jest bardzo daleko.
Dlaczego więc obecny Zarząd Województwa chce uszczęśliwić następców spłatami kredytów w służbie zdrowia do 2029 r.? Dlaczego z budżetu województwa finansuje się zadania innych samorządów, a nie własne (W tym roku 40mln zł. w przyszłym – roku wyborów samorządowych – zapewne grubo więcej)? Inwestycje w służbie zdrowia to proces ciągły, nie można go ograniczyć tylko do 3 lat. Pomysł ze spółką do tego zmierza – dlaczego?
Bydgoszcz, 23 października 2009 r.










